Chciałabym bardzo podziękować Panu Krzysztofowi że odzyskałam chęć i energię do życia.Jakies cztery lata temu moje zdrowie psychiczne i fizyczne legło w gruzach . Zaczęło się od epizodu ze skokiem ciśnienia,za wysokim tętnem a później już wszystko się sypało jak domek z kart.Mrowienia i drętwienia dłoni,twarzy, duszności, bóle w klatce piersiowej,całkowity spadek energii i tak przez cztery dobre lata budziłam się i zasypiałam z moimi dolegliwościami.Wizyty u specjalistów nic nie dawały,seria badań nic nie wykazała.Lekarze poprostu gratulowali mi zdrowia a ja się czułam jakbym miała za chwilkę dostać jakiegoś udaru lub zawału.W końcu poszła diagnoza że to pewnie depresja i mam objawy somatyczne co wiązało się z kolejnymi lekami.Rok łykania psychotropów niby lepiej ale nadal z dziwnymi objawami bo chyba poprostu się do nich przyzwyczaiłam i zaczęłam z nimi żyć jakbym była na nie już skazana.Przestalam się cieszyć, pierwszą myślą po przebudzeniu było jak to dzisiaj będzie? Lepiej,gorzej czy dam radę? Wstawałam i dawałam radę bo sytuacja rodzinna mnie do tego zmuszała i całe szczęście bo bez tego bym się całkowicie rozpadła.Wiedzialam że mój syn mnie potrzebuję i muszę nawet jak wszystko boli(syn w spektrum autyzmu) Jakieś cztery miesiące temu zaczęły się pojawiać problemy z zasypianiem,wybudzenia aż w końcu przestałam spać.Uwierzcie to już były dla mnie tortury, zmęczenie,wariujace serce,sztywna twarz , rozrywające bóle w klatce piersiowej,nogi ciężkie że nie chciały mnie poprostu nosić….po raz kolejny ratowałam się lekami i wizytami u lekarzy ale czułam że to mało pomaga.Bylam już w desperacji,czy tak ma wyglądać moje życie?Pewnego dnia wstałam i wpisałam w wyszukiwarce Bioenergoterapeuta…. wyskoczył mi Pan Krzysiu,bez zastanowienia zadzwoniłam , zapytałam jak przyjmuję i popołudniu tego samego dnia już byłam na pierwszej sesji….Pan Krzysiu po kolei wymieniał moje dolegliwości,pierwszy raz czułam że ktoś mi wierzy w moje anomalia jak to lekarze twierdzili… Popłakałam się a Pan Krzysztof tylko powiedział że będzie wszystko dobrze.W pierwszy dzień po sesji przenosiłam góry 😁 Już wiedziałam że jest zmiana….kolejne dni coraz lepsze a po każdej sesji(byłam na dwóch) byłam jak nowa,naprawiona🙂 Dolegliwości znikają, śpię bez tabletek i czuję że mam siłę.Dzisiaj wracam do Pana Krzysia bo naprawił to czego lekarze nie zdołali naprawić….Wielki człowiek o wielkim sercu!!! Dziękuję Panie Krzysztofie że chcę mi się na nowo żyć 🙂