Autor *
Treść *
Kod * Obrazek CaptchaWygeneruj inny
   
 

Jolka

Dziękuję za pomoc . Mąż się wybudził i wrócił  do równowagi . 

18-11-20

Jolanta Madaj

Gdy byłam mają dziewczynką , często chorowałam . Mama z tego powodu musiał zrezygnować z pracy. Co chwila zapalenie oskrzeli i ciężkie oddychanie . Różne wziewy i parówki to codzienność . Do pana Zwolaka pojechaliśmy z moim wujkiem. Chyba miałem wtedy około 10 lat. Ale nadal ciągle słaba . Pamiętam że w gabinecie cały czas leciała  muzyka . Po paru minutach  dowiedziałam się wszystkiego co się dzieje ze mną . A po przyłożeniu rąk  ogarnęło mnie potężne ciepło które było przez  dwa dni . Po tygodniu czasu  poczułam się o wiele lepiej . Mogłam tak samo jak koleżanki  jeździć na rowerze  co wcześniej kończyło się problemami z  oddechem  i dużym zmęczeniem . Wieczorem gdy położyłam głowę do poduszki  to rano obudziłam się wypoczęta i szczęśliwa jak skowronek . W tej chwili jestem  dorosła osobą . Mam dwoje dzieci . Gdy dzieci niedomagają  to w pierwszej kolejności udaję się do pana Zwolak .  Zawsze  wiem że otrzymam odpowiednia pomoc a dzieci bez tabletek szybko wracają  do zdrowia.

01-09-20

Beata

Od LAT mam klopoty z rwa kulszowa, ktora nawiedza mnie zawsze, jak nieproszony gosc. Zdarzalo sie, ze lata o moim istnieniu zapomnial a, aby pojawic sie ponownie w jeszcze bardziej wyrafinowanej, bolacej formie. Tak tez sie stalo w tym roku na poczatku moich wakacji. Poniewaz moj zawod nie umozliwia mi pobierania urlopu dowolnie, wakacje sa tym okresem, gdzie mozna sie zupelmie "zdematerializowac" I wyciszyc. Niestety od razu na 3 dzien chcac po obudzeniu sie pojsc do lazienki, poczulam extremalny bol. Zrobilam natychmiast Termin u ortopedy, ktory ze wzgledu na bardzo krytyczny stan postanowil usmiezyc moj przeszywajacy mnie bezlitosnie bol kortyzonem. Na ok. 2 godziny moglam sie znowu normalnie poruszac do momentu nastepnego ataku. Oswiadczono mi, ze nie moge podwyzszyc dozowania kortyzolu w organizmie, dlatego musze miec odrobinke cierpliwosci, ktorej oczywiscie nie bylam wstanie w tak ekstremalnych warunkach z siebie wykrzesic.jakakolwiek pozycja siedzaca, sojaca lub "wiszaca" doprowadzaly do niewyobrazalnych urazow, do tego stopnia, ze nawet wykonanie toalety bylo nie byle jakim wyczynem. Zrezygnowanie ogarnelo mnie I wydawalo mi sie, ze umre. Moja znajoma opowiadala mi jakis czas wstecz o Panu Zwolaku, ale nie mialam zamiaru korzystac z uslug tego czarnoksieznika, gdyz bylam w stosunku do tej praktyki "na odleglosc" totalnie uprzedzona. Niestety bol moj osiagnal zenitu. Postanowilam wiec zwrocic sie jednak do tego przezemnie wlasciwie przekreslonego "szarlatana" I tak sie STALO. Pan Zwolak uraczyl mnie 2 sesjami I bol jak reka odjal, po prostu ulotnil sie do tego stopnia, ze moglam nawet pojechac na wakacje. Ja nadal nie pojmuje tejze bioterapeutycznej Technik, ale moja wdzoecznosc za powrot do normalnego stanu jest w moim wypadku bezgraniczna. Nie znam Pana Zwolaka osobiscie, ale jego dar uratowac mnie od katastrofy, gdyz wszyscy, z podobnymi do moich doleglasciami wiedza, ze w takich bolach chce sie najchetniej opuscic ten Swiat. Od tego czasu wiem, ze gdz

24-08-20

Artur

wielkie dzięki !!!!. jestem zdrowy jak ryba Laughing

21-08-20

robux generator

Hello to all, since I am genuinely keen of reading this blog’s post to be updated daily. It carries pleasant stuff.

16-07-20

Kasia i Piotrek

Obiecał nam pan że będe w ciaży i stało się Laughing. Jestem w trzecim miesiacy ciaży . Wszystko przebiega prawidłowo . Jesteśmy bardzo szczesliwi. Dziękujemy, był pan nasza ostatnia nadziejąInnocent

18-06-20

Agata

Dziękuję panu że zawsze jest pan gdy pana potrzebujemy. Nie wyobrażam sobie co ja bym bez pana uczynila . Mam trójkę dzieci . Gdy tylkoim coś dolega  to wiem że pan im zawsze pomoże . Moja mama i tata sa częstymi pana klientami . Uważaja że przychodza co jakiś czas "podreperowac zdrówko". Należą do związku emerytów i ręcistów i dzięki panu bawią się i sa zawsze na wszystkich wyjazdach. Ojcien miał mieć robioną  endoprotezę prawej nogi i bół znikł po kilku seansach . Mama miała bóle głowy . Od kiedy zaczeła chodzic do pana , nigdy sie na ten bół nie uskarża. Dziękuję panu . W niedługim czasie  przyjedziemy do pana całą rodziną Smile

16-06-20

Kasia

Lekarze specjaliści orzekli że nasza Paulinka  do końca będzie roślinką . Nie poddaliśmy się. Co prawda mamy do pana 120km. Ale sukcesywnie co tydzień jeździliśmy przez dwa lata . Nasza córeczka  chodzi . Możemy się z nią porozumieć . Potrafi wykonać podstawowe czynności . Od momentu gdy zaczęliśmy do pana jeździć , zmieniło się o 100%. Jest pogodnym dzieckiem i daje nam dużo radości . Dziękujemy!

18-05-20

Asia

Dziękuję panie Krzysiu . Córeczka jest juz w domu.Po pana seansie błyskawicznie wróciła do zdrowia .

05-05-20

Adrianna z Kościana

Dziękuję panie Krzysiu że zawsze można na pana liczyć. Zrobił pan tak wiele dla całej rodziny . Jest pan dla nas naszyn Aniołem . Życzymy panu dużo zdrowia i niech w  te Świeta nabierze pan sił aby zawsze nam pomagać w trudnej sytuacji mnie i całej rodzinie Innocent

10-04-20

Małgorzata T.

Przyszłam do pana z moją trzyletnia córeczka ,która bardzo słabo spała i z brakiem apetytu. Szybko sie pan uporał z tym problemem z czego jestem bardzo zadowolona . Przy okazji i ja poddałam sie pana energii. Przypomniało mi się o stopie która mnie poboluje od wielu wielu lat. Pana dotyk zdziałał cuda . Nie czuje jakiegokolwiek bóu

30-03-20

Elissa

Pan Krzysztof to niezwykły człowiek jego energia jest niesamowita Innocent Pan Krzysiu od lat pomaga mnie i całej mojej rodzinie. Polecam każdemu znajomemu gdy boryka się z różnymi dolegliwościami. Dzięki Panu mamy poczucie bezpieczeństwa pomocy. Tak bardzo się cieszę że poznałam Pana. Niezwykle miły człowiek wyczuwa się od niego aure spokoju i bezpieczeństwa. Seanse zawsze pomagaja nam wracać do pełni zdrowia. Moja córeczka do lekarza chodzi tylko na bilans. Wielki ukłon Panie Krzysztofie za to co Pan robi Wink

18-03-20

Ilona

Dość sceptycznie podchodziłam do tematu hipnozy,

w pewnym momencie mojego życia, sytacje niezależne odemnie doprowadziły do stresu i powiązanego z tym wyczerpania emocjonalnego a także bólu żołądka.Po energoterapii zaproponował mi pan hipozę tak dla rozładowania napięcia powstałego w skutek nieszczęść (śmierci bliskich).

Nie miałam nic do stracenia, zgodziłam się na hipnozę która okazała się skutecznym narzędziem relaksującym i uwalniającym wewnętrzne zasoby sił.Dziękuję.

15-03-20

Adrianna S

Ból był dokuczliwy .srodku p.Bólowe działały tylko na chwilę i na nowo to samo. Napisałam do pana Krzysztofa z prośbą o pomoc. Własnie byław w pracy gdy nagle poczułam ogromną fale ciepła która ogarnęła moje ciało. Poczułam ogromną ulgę . Nagle odeszło wszelkie zło i tak już zostało do dnia dzisiejszego.

14-03-20

Anka

Zanim się u pana zjawiłam przeczytałam wszystkie wypowiedzi umieszczone na tej stronie . To prawda , jest pan niesamowitą osobą . Byłam u wielu lekarzy i wszyscy twierdzili że to nerwy  a ja wiedziałam że to cos więcej, ale nikt nie potrafił mi pomóc . Pierwsze pytanie , czy testem niskociśnieniowcem . Była zdziwiona , dlaczego się pan o to pyta . Szybko się dowiedziałam co mi jest . Zmienił mi pan moje życie. Czuję się teraz dużo lepie i co ważne doczekałam się upragnionego dziecka . Dziękuję panu za wszystko i pomyślności w Nowym 2020Roku. Aby pan służył pomocą  jak najdłużej.

08-01-20

Barbara S

Witam Panie Krzysiu i nie wiem jak dziękować że Pan jest otórz wierzyłam w Pana na 100 procent zawsze ale teraz to już jakbym powiedziała że na 200 to mało gdyż jast Pan naprawdę wielki i dobry w tym co Pan robi dla ludzi.Wiele razy pomógł Pan mnie i pomaga mojemu pieskowi gdzie widzę wielką poprawę ale teraz miałam dowód na mojej małej wnuczce Poli bo wszyscy zgadywali co jej może być a Pan postawił najbardziej trafną diagnozę gdyż lekarz stwierdziła dokładnie to samo brawo Panie KrzysiuSmile

16-12-19

Beata z Wrześni

Pana klientami jest cała moja rodzina  od przeszło dwudziestu lat . Zaczęła chodzić babcia z dziadkiem potem mama i moje rodzeństwo. W tej chwili rodzina się rozpierzchła po całej Europie. Ale nadal wszyscy korzystamy z pana  dobroczynnej energii. Najtrudniejszy przypadek to chyba ja byłam . Lekarze rozkładali ręce a ja słabłam z dnia na dzień . Nie było dla mnie ratunku. Muszę przyznać że strasznie się bałam . Z moim zdjęciem pojechali rodzice do pana . Zanim zjawili się w domu , ja dostałam wysokiej gorączki . Nie spałam całą noc . Zasnęłam nad ranem i obudziłam się po godzinie szesnastej . Byłam taka szczęśliwa !!!Poczułam ogromny przypływ energii w  tej chwili  czuję się wspaniale. Dziękuję panu w imieniu całej rodziny za to że pan jest i że zawsze można na pana liczyć . Życzę panu Cudownych Świąt Bożego Narodzenia  i Dużo sił na dalszą pracę w Nowym 2020 Roku. 

07-12-19

Mała Róża

Przyszliśmy do Pana z 1,5 miesięczną córką, która miała dolegliwości jelitkowe ,kolki. Pan Krzysztof szybko zdiagnozował co się dzieje, bez naszej podpowiedzi oraz powiedział co się będzie działo i jak "oczysci" się nasza córka... Wszystko się spawdza ,i z dnia na dzień jest coraz lepiej. 

Poza tym pomógł Pan nam już nie raz. 

Polecam ze szczerego serca!

20-11-19

Monika J.

 

Przyszłam do pana z sobą ,stres , nerwy powodowały że nie miałam ochoty uczestniczyć w codziennym życiu . Do tego bóle brzucha i sensacje jelitowe . Przedstawiłam panu cała sytuację , co powoduje u mnie te dolegliwości . Wykonaliśmy trzy seanse hipnozy . zmieniły nie ogromnie . stała się wyciszona , lepiej śpię i zaczynam się Cieszyc każdym dniem . Po trzecim seansie postanowiłam coś zmienić u moich rodziców. Po pana dwóch seansach ojciec się wyciszył a mama nabrała pewności siebie . Są teraz całkiem innymi osobami . Potrafią z sobą rozmawiać i uśmiechać do siebie . Żałuję że tego nie uczyniłam wiele lat temu .

 

19-11-19

Rafał T.

Ból głowy był straszny . Tabletki pomagały na chwilę i na nowo gehenna . Nie potrafiłemjuz racjonalnie mysleć . Praca przy maszynie stała sie dla mnie niebezpieczna. Wszystkie badania laboratoryjne jakie robiłem zawsze wychodziły idealnie. Stwierdzono że to neuralgia i musze się nauczyc z tym żyć. Najgorsze zawsze zmiany pogody - zimne , mokre powietrze. Pana Krzysztofa poznałem na F.B. i od wtedy zmieniło sie moje zycie . Już po pierwszym seansie na odległość poczułem duzą ulgę. Teraz normalnie funkcjonuję jak każdy inny zdrowy człowiek. W razie potrzeby wiem że zawsze mogę na pana liczyc .

03-11-19

Maria sun

Przebywałam ostatnio  poza granicami kraju.Dotknęły mnie tak uciążliwe dolegliwości,że nie mogłam sobie z nimi poradzić.Zadzwoniłam do Pana Krzysztofa w niedzielę a póżniej w poniedziałek.Pomógł nie odmówił.I chociaż problem tak do końca nie zniknął ale w danym momencie zabieg pomógł.Będę utrzymywać kontakt z Panem bioenergoterapeutą.Dziękuję za pomoc i zrozumienie 

11-10-19

Magda

Trafiłam do pana z bólem głowy. Cierpiałam na to chyba z 10 lat . Tabletki które mi zapisywano pomagały na chwilę. Myślałam że to moja karma i tak już zostanie. Gdy tylko usiadłam odrazu pan powiedział że mam niedotlenienie głowy i może mnie ona blleć. Po paru minutach seansu umówiliśmy się na następnyraz. Po seansu nie czułam sie najlepiej . Sensacje jelitowe i bóle brzucha bardzo mnie męczyły ale wiedziałam że to musi minąć . I tak się stało . W tej chwili nie wiem co to ból głowy. Czuję się bardzo dobrze. Energię którą pan posiada zmieniła całe moje zycie .

08-10-19

Grażyna z Głogowa

Z prawym  kolanem męczyłam się od 2002 roku . Miałam robioną artroskopię . Miało być wszystko dobrze . Niestety , dwa tygodnie chodziłam o kulach .Brałam wiele różnych specyfików od lekarzy . Tym kolanem zajmowało się kilku fizjoterapeutów . Pomogło na chwilę i na nowo ból wrócił . Proszę mi wierzyć , straciłam na to kolano sporo pieniędzy . O panu Krzysztofie dowiedziałam się od znajomej z Berlina której pan pomógł. Długo się nie zastanawiając , zjawiłam się w  Śremie. Byłam troszkę zdziwiona tym co mi pan mówił. Co mają wyziębione nerki do kolana ?. Gdy jechałam do domu miałam mieszane uczucia . Po dwóch dniach gdy rano wstałam byłam w szoku- ZERO BÓLU . I tak już jest do dnia dzisiejszego. Przepraszam że nie wierzyłam w to co pan mówi . Dziękuję za pana rady i słowa otuchy – Grażyna

05-09-19

Robert z Gądek

Około 5 lat męczyłem się z bólem kręgosłupa . Nie pomagały zastrzyki , rehabilitacja i tabletki . Byłem kompletnie załamany . Man dwójkę dzieci i dopiero 37 lat . Wszystko już widziałem w czarnych kolorach . Chciałem pracować a kręgosłup odmawiał posłuszeństwa . Co ciekawe , wszystkie wyniki były idealne . Po czterech  wizytach u pana Krzysztofa  wszystko wróciło do równowagi i mogę normalnie funkcjonować .

02-09-19

Magda z rodziną

Z pana zabiegów korzysta cała moja rodzina . Zawsze żartujemy sobie że jedziemy do pana „Ostatnia deska ratunku”. Uważam że jest to jak najbardziej dobre określenie pana Krzysztofa . Gdy nie wiadomo co mi jest , tylko do pana Krzysztofa . Zawsze dostaję odpowiedz na każde pytanie i zawsze wychodzę zadowolona jak i cała moja rodzina . Będąc pana pacjentką czuję się bezpieczna bo wiem że zawsze mogę na pana liczyć.

21-08-19

 

Powered by Phoca Guestbook