Autor *
Treść *
Kod * Obrazek CaptchaWygeneruj inny
   
 

Robert

Już nie wiem od jak dawna męczy mnie neuralgia . Do tego bardzo niskie ciśnienie . Już tak bardzo dokuczało że nie pomagały żadne leki . Jedynym ratunkiem jest energia pana Krzysztofa po której bardzo szybko wracam do równowagi .Nie pomaga to na stałe ale te bóle są już coraz słabsze. 

19-08-19

Marzena

nic pan mi nie pomogl.

13-08-19

Katarzyna Duda

Bardzo bym chciała podziękować za pomoc jaka od pana otrzymałam. Trudno to trochę wyrazić słowami ale spróbuje. 

Po ostatnim przekazie energii przed chemioterapia i po okres i efekt skutków ubocznych skrócił się  prawie do minimum.

Wcześniej nie byłam wstanie wstać z lozka przez 1-2 tygodnie, bardzo osłabiona, wymioty, brak apetytu nawet na wodę, rozwolnienie, bóle w całym ciele, morfina nie pomagała. 

Tym razem było zupełnie inaczej.

Bólu prawie wcale, żadnych wymiotów, rozwolnienia, jestem aktywna, nie przywiązana do lozka. Byłam delikatnie osłabiona bezpośrednio po chemii 2 dni, do momentu przesłania energi ale spałam znacznie mniej około 3/4 mniej niż po wcześniejszych chemiach. 

W kwietniu powiedzieli mi ze nie będę chodzić, miesiąc później ze zostało mi jakieś 6 miesięcy życia i ze kombinacja chemioterapii z immunoterapia i radioterapia może być zabójcza dla mnie bo jestem za słaba. Dano mi 50/50 i poprościli podpisać dokumenty  o nie przystąpieniu do reanimacji w razie ustania akcji serca. Nie podpisałam. 

Dzisiaj chodzę, w większości czasu bez kulaski o własnych nogach. 

Lekarze są zdziwieni, zmienili  zdanie na temat okresu mojego życia. Już nie utrzymują ze mam tyklo 6 miesięcy, powiedzieli ze nie są w stanie określić. 

13-08-19

Weronika

Synek ma roczek ,wyciągu roku chorował nie ustanie na zapelnir płuc ,żaden lekarz nie umiał pomuc choroba nawracała wkoncu zdycdowalam się poprosić o pomoc Pana Krzysztofa gdy synek znów dostał infekcji ,Pan Krzysztof postawił diagnozę a objawy minęły jak ręka odjol dziękuje z calego serca napewno jeszcze nie raz wrócę po pomoc ze zdrowiem jest Pan Aniołem 

06-08-19

Roman z Konina

Ręka mnie bardzo bolała . Lekarz mi przepisywał tabletki , dostałem serię zastrzyków , byłem u masażysty . Nic to nie dało . Najbardziej zawsze cierpiałem w nocy . Telefon dostałem od kolegi. Przedzwoniłem do tego pana . Zapewnił mi że pomoże .Postanowiłem że pojadę chodź do Śremu  mam 115 km. Nie mówiłem z czym przyjechałem . Proszę mi wierzyć , to człowiek niesamowity . Powiedział  dosłownie wszystko co mnie dręczy . Po 10 min. Ból ręki odszedł i do dzisiaj mam spokój .

02-08-19

Małgorzata z Komornik

Mój ojciec ma 72 lata i już od dłuższego czasu czuł się bardzo źle . Lekarz stwierdził że to już wiek i musi się do tego przyzwyczaić . Nie dawało mi to spokoju Gdy już żadne lekarstwa nie dawały pozytywnych rezultatów , postanowiłam że przyjadę z ojcem do pana .Po pierwszym seansie ojciec dostał wysokiej gorączki ale po dwóch dniach wszystko minęło . Byliśmy u pana jeszcze dwa razy . W tej chwili ojciec czuje się bardzo dobrze , jeździ na rowerze i zajmuje się swoim ogrodem . Dziękuję za wszystko wdzięczna Małgorzata

25-07-19

Wdzięczna Basia

Pamiętam jak pierwszy raz  byłam u pana jak miałam 4 lat . Bałam się  , ale gdy dostałam lizaka strach odszedł. – magiczne sztuczka Smile. Jako dziecko co chwila chorowałam , byłam szpikowana jakimimiś antybiotykami . Pomogło na chwilę i na nowo słabość i gorączka . Pamiętam że wtedy poczułam duże ciepło które błyskawicznie rozeszło się po całym ciele . To były chwile przełomowe w moim życiu. Od wtedy byliśmy stałymi klientami w pana gabinecie. Za każdym razem czułam się coraz silniejsza i nie było już żadnego antybiotyku . W tej chwili mieszkam w Niemczech . Jeśli mi coś dolega  to wystarczy tylko poczta elektroniczna i zabieg wykonany. Profesjonalizm pana Krzysztofa jest niesamowity. Działa szybko i skutecznie . 

16-07-19

Ewa

Z uslug Pana Krzysztofa korzystam nascie lat.Jest to Wspanialy skuteczny w tym co robi bioenergoterapeuta.Nie bylo sytuacji,kiedy potrzebowalam pomocy nie pomogl skutecznie.Panie Krzysiu.jestes moim Aniolem Strozem!!!!!!!!Pomagaj ludziom BO JESTES WIELKI I ZYJ STO LAT!!!!!!!

09-07-19

Elzbieta Jaskowska

Nie korzystałam, ale obserwuje i podziwiam. Gratuluje wrażliwości i pozdrawiam serdecznie. 

 

03-07-19

Lidia

Krzysztof to nie facet, Krzysztof to mężczyzna z sercem na dłoni i jest jemu z tym dobrze, nie wstydzi się tej wrażliwości i chęci pomocy.

Znamy się już ponad 10 lat i nie zdarzyło się aby odmówił pomocy. On kocha to co robi, on kocha pomagać ludziom a do tego jest w tym bardzo dobry. Jego trafne diagnozy zadziwiają i ta umiejętność przekazu energii... tylko on tak potrafi... To jego dar! Nie marnuje go, nie trwoni a rozwija i z coraz większą miłością pomaga... Krzysztof nie raz ratował mnie z opresji, czy to było złamane serce, czy też ból głowy, który dla mnie był mega uciążliwy ale dzięki jego energii, która docierała do każdego zakątka mojego ciała znikały inne niedomagania organizmu.

Polecam! Z całego serca i z całą odpowiedzialnością! Jest super bioenergoterapeutą ale także wyjątkowym i wartościowym człowiekiem. Móc nazywać go przyjacielem to dla mnie zaszczyt!

02-07-19

Mama

Pan Krzysztof to człowiek z wielkim sercem i ogromnym darem. Można polegać na nim o każdej porze dnia i nocy. Synek zaczął goraczkowac w nocy o 3 nad ranem Pan Krzysztof zrobil mu seans. Dziecko od razu po seansie zasnelo i spało do rana z rączkami do góry. Synek miał wirusa i był bardzo słaby. Na drugi dzien tez jeszcze trochę goraczkowal, ale Pan Krzysztof dodatkowo go wzmocnil i dziecko w dosłownie dzień wyzdrowialo :). Znajac życie wizyta u lekarza skonczylaby się antybiotykiem... a tak dziecko z pomocą Pana Krzysztofa samo buduję swoja odporność i samo zwalcza chorobę. Polecam z całego serca ❤

22-06-19

Ania Z.

Jestem po rozwodzie pięć lat . Z małżeństwa mam cudowna córeczkę Kasię. Po rozstaniu z mężem córka zamknęła się w sobie. Najgorsze w tym wszystkim to że zaczęły się problemy w szkole . Brak koncentracji i chęci do działania. Zaproponował pan hipnoze córce . I to był strzał w dziesiatkę. Córka zmieniła się o sto procent .Jest wesoła a w szkole jedna z najlepszych uczennić .

04-06-19

Teresa

Mój ojciec był w bardzo złym stanie zdrowotnym. Lekarze rozkładali ręce. Już leżał w łózku a stan zdrowia sie pogarszał z kazdym dniem .Szukałam  ratunku gdzie tylko się dało . Gdy tylko usłyszałam o panu, natychmiast udałam sie ze zdjeciem ojca . Proszę mi wierzyć , po wyjścu z pana gabinetu rozpłakałam sie jak dziecko . Ale był to płacz radości. Powiedział pan dosłownie wszystko co ojcu dolega. Zapewnił mnie pan że będzie wszystko dobrze.Było robione siedem seansów , po kazdym seansie coraz lepiej . Minęło dwa miesiace i ojciec jest całkowicie zdrowy . Cieszy się każdym dniem. Własnie dzisiaj w Dzień dziecka wspominał o panu. To on mnie skłonił aby napisac panu podziękowanie.Niech Bóg ma pana w opiece.

01-06-19

Irena

Z pomocy pana Krzysztofa korzystam od kilku lat, gdyż cierpie na odnawiające sie wiosną i jesienia wrzody żołądka i helicobakter pyroli, z którymi nasza medycyna nie może sobie poradzić. Po wizycie u pana Krzysztofa po paru dniach bóle ustepują ; jak ręka odjął''.Wcześniej wyleczył z dermatologicznych problemów mojego  wnuczka, w tym przypadku również dermatolog był bezradny.Proponował tylko silne antybiotyki, bez gwarancji, że będzie lepiej. Serdeczne podziękowania za empatię i pomoc.

06-05-19

Romka

Od wielu lat choruje na łuszczycę. Na wiosnę i jesienia choroba zawsze sie zaogniała. Proszę mi wierzyć że robiłam wszystko co mozliwe aby poprawic stan swojego zdrowia. Byłam u kilku dermatologów , u endokrnologa , diabetyka . Stosuję dietę zgodna z moją grupą krwi. Wszystkie leki pomagały tylko na krótka chwilę . Gdy przestałam je stosować  to choroba na nowo się zaogniła. Pana poznałam na Facebooku i postanowiłam że spróbuję jeszcze raz bioenergoterapii. To był strzał w dziesiątkę!!! Telefon odebrał bardzo miły pan , wyjasnił wszystko po kolei  co powoduję że tak mocno choruję . Po pięciu seansach zmieniła się o 500%  moja cera. Wreszcie czuję się w pełni szczęsliwa i nie mogę się doczekac kiedy będzie ciepło i będę mogła przespacerować się w bikini po plaży.

10-04-19

Barbara

Pogarszająci sie wzrok skłonił mnie do wizyty u okulisty . Po wnikliwych badaniach stwierdzono u mnie zwyrodnienie plamki żółtej. Zaczęłam stosowac wiele leków , do tego suplementy które miały mnie cudownie uzdrowic . Minęło trzy lata od leczenia i dostałam ulotkę od koleżanki do pana Zwolaka. Na początku poprawiła się praca całego organizmu a po około 10 zabiegach zauwazyłam że coraz lepiej widzę. 7 marca 2019 roku udała się na wizytę u mojej okulistki. Pani doktor był zszokowana ZWYRODNIENIE PLAMKI ŻÓŁTEJ SIĘ COFNĘŁO. Do puki będe mogła , nadal będe pana odwiedzała . Mi te zabiegi bardzo pomogły

26-03-19

Beata Wrona

Dwa lata temu zmarła mama która chorowała  5 lat na raka . To bardzo źle wpłynęło na zdrowie mojego ojca . Stał się zamknięty w sobie. Przestał chodzić na ryby i nie„rządził” jak zawsze  w obejściu . Pana Krzysztofa znam od wielu lat . Zawsze pomagał i pomaga mi i moim dzieciom. Jak zawsze zabrałam zdjęcie ojca i udała się do gabinetu. Po pierwszej wizycie ojciec się rozchorował . Dostał mokry kaszel a do tego gorączka . Z każdym dniem siły wracały . W tej chwili jest już zdrowy i wrócił do swoich ulubionych obowiązków. Bardzo panu dziękuję za to co pan robi dla mojej rodziny . Cieszę się  że pan jest i zawsze mogę na pana liczyć

21-03-19

Małgorzata S.

Pnie Krzysztofie nie wiem jak Pan to robi, ale to działa. Nie wierzyłam w tego typu terapie jednak muszę przyznać, że coś w tym jest.Jest Pan najskuteczniejszy "lekarzem" jakiego znam.A to,że potrafi pan diagnozować poprzez zdjęcie czyli na odległość jest dla mne niesamowitą sprawą.Gdybym sama tego nie doświadczyła ,to bym nigdy w to nie uwierzyła.Na dodatek nie jest Pan "zdziercą".A to w dzisiejszy świecie jest rzadko spotykane.Cóż pozostaje mi tylko podziękować Panu z całego serca i życzyć więcej tak zadowolonych klientów jak ja Laughing

25-02-19

Helena S.H.

Nie wiem jak wyrazić moją wdzięczność więc piszę.Byłam bardzo słaba i wyczerpana.Po prostu chora.Nie wiedziałam co mi jest.Z braku sił nie udałam się do lekarza ani nie szukałam pomocy.Jakie było moje zdziwienie gdy pewnego dnia zadzwonił do mnie pan Krzysztof i nie tylko powiedział co mi jest , ale zaaplikował mi całą serię zabiegów na odległość.Stopniowo doszłam do siebie.Najdziwniejsze jest to, że intuicyjnie dowiedział się, że potrzbuję pomocy a z braku sił nie szukam jej pomimo, że wcześniej byłam pacjętką pana Krzysia.Za zabiegi nie wziął ani grosza.Mogę mu tylko zapłacić wdzięcznym sercem i modlitwą.Nadal czuję jak od czasu do czasu mnie doładowuje.To naprawdę dobry i życzliwy człowiek.Oby takich było więcej.Życzę wszelkiego dobra dla Pana i Pana klientów.

25-02-19

Barbara S.

Od dłuższego czasu źle się czułam miałam wiele dolegliwości między innymi takich jak wysokie ciśnienie ogólnie źle funkcjonujący układ trawienny ciężkie i obolałe nogi ,ból kręgosłupa i jakby tego było mało to jeszcze ciągłe infekcje ogólnie było nie ciekawie więc odwiedziłam kilku lekarzy i brałam różne leki a poprawy żadnej wprost przeciwnie było coraz gorzej aż trafiłam na stronę Pana Krzysztofa Zwolaka i skontaktowałam się z nim prosząc o pomoc. Już po pierwszym seansie poczułam poprawę mojego samopoczucia a po kolejnych było coraz lepiej . Pan Krzysiu potrafi postawić trafną diagnozę i ma wielki dar uzdrawiania . Dziękuję z całego serca Panie Krzysiu za pomoc i pozytywną energię za Pana dobro niosące pomoc innym i polecam Pana wszystkim potrzebującym. Barbara

12-02-19

Ania R.

Gdy moja Kasia zachorowało to tylko pan wiedział co jej jest .Bardzo szybka reakcja i do dzisiaj dziecko jest zdrowe.

08-02-19

Joanna

Terapia u pana Krzysztofa  to cudowne przeżycie. Dotyk pana dłoni natychmiast koi nerwy a bóle znikają już po chwili . Kożystam z pana seansów już od 20 lat. Od momentu gdy zaczęłam chodzic do pana na seanse zmienił sie dla mnie cały Świat. Dziękuję Bogu że pan jest i w każdej chwili mogę na pana liczyć .

17-01-19

Jadwiga

Terapia u Pana Krzysztofa odbywala się u mnie poprzez przesłane Messengerem zdjęcie. Bolaly mnie stopy, które były spuchnięte z powodu gośćca. Brałam leki, ale bolał mnie od nich żołądek. Odstawiłam leki i poprosiłam o terapię Pana Krzysztofa. W ciągu tygodnia opuchlizna zeszła i stopy przestały mnie boleć.

Ostatnio bolał mnie kręgosłup. Chodziłam zgięta, bo nie mogłam się z bólu wyprostować. Po seansie za pomocą zdjęcie odczułam bardzo dużą poprawę. Rano obudziłam się praktycznie bez bólu i mogę się normalnie wyprostować.

Dziękuję Panie Krzysztofie ????

11-01-19

Sylwia

Moje dziecko urodziło sie w siódmym miesiącu . Od samego początku były z synkiem problemy.W nocy   budził sie i płakał . Byłam wykończona tym bardziej że po cesarskim cięciu . Mój synek przeszedł szereg badań . Stwierdzono że ma wadę serca . Co chwila jakieś infekcje które zawsze się kończyły serią antybiotyków . W wieku trzech lat mój Adaś zachorował na grypę . Temperatura dochodziła do 41 stopni. Lekarze byli bezradni. Leki nie pomagały. Mąż w pracy dowiedział się o panu , że dokonuje pan cudów . W tym samym dniu mąż pojechał do pana ze zdjęciem . Zapewnił pan że na następny dzień dziecko będzie biegało. Gdy mąż przyjechał już Adasiowi spadła temperatura .  Obudził się o piatej rano wołał jeść co sprawiło mi wielką radość . Rano wstał był jak nowo narodzony . Bawił się i był szczęsliwy a my razem z nim . W tej chwili Adaś  ma dziesięć lat. Gdy coś mu dolega to zawsze korzystamy z pana dobroczynnej energii. Lekarze juz nic nie mówia o wadzie serca a Syn rozwija sie prawidłowo . Widać że podchodzi pan do każdej osoby z wielkim zaangażowaniem i miłością . Dziękujemy panu za wszystko i udanych Świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślności w nadchodzącyn Nowym 2019 Roku.

19-12-18

Marta H

Moje dziecko mając pół roku zachorowalo na zapalenie płuc. Lekarz rodzinny wypisał skierowanie do szpitala Cry byłam załamana... Pojechałam do Pana Krzysztofa i powiedział, że wszystko będzie dobrze. Jeździliśmy z małym trzy dni pod rząd na seanse. Pojechałam na wizytę kontrolną do przychodni a lekarz zdziwiony, że po 3 dniach od wykrycia choroby dziecko jest zdrowe.

12-12-18

 

Powered by Phoca Guestbook