Autor *
Treść *
Kod * Obrazek CaptchaWygeneruj inny
   
 

punoworg

Узнайте на сайте

11-12-19

Beata z Wrześni

Pana klientami jest cała moja rodzina  od przeszło dwudziestu lat . Zaczęła chodzić babcia z dziadkiem potem mama i moje rodzeństwo. W tej chwili rodzina się rozpierzchła po całej Europie. Ale nadal wszyscy korzystamy z pana  dobroczynnej energii. Najtrudniejszy przypadek to chyba ja byłam . Lekarze rozkładali ręce a ja słabłam z dnia na dzień . Nie było dla mnie ratunku. Muszę przyznać że strasznie się bałam . Z moim zdjęciem pojechali rodzice do pana . Zanim zjawili się w domu , ja dostałam wysokiej gorączki . Nie spałam całą noc . Zasnęłam nad ranem i obudziłam się po godzinie szesnastej . Byłam taka szczęśliwa !!!Poczułam ogromny przypływ energii w  tej chwili  czuję się wspaniale. Dziękuję panu w imieniu całej rodziny za to że pan jest i że zawsze można na pana liczyć . Życzę panu Cudownych Świąt Bożego Narodzenia  i Dużo sił na dalszą pracę w Nowym 2020 Roku. 

07-12-19

Mała Róża

Przyszliśmy do Pana z 1,5 miesięczną córką, która miała dolegliwości jelitkowe ,kolki. Pan Krzysztof szybko zdiagnozował co się dzieje, bez naszej podpowiedzi oraz powiedział co się będzie działo i jak "oczysci" się nasza córka... Wszystko się spawdza ,i z dnia na dzień jest coraz lepiej. 

Poza tym pomógł Pan nam już nie raz. 

Polecam ze szczerego serca!

20-11-19

Monika J.

 

Przyszłam do pana z sobą ,stres , nerwy powodowały że nie miałam ochoty uczestniczyć w codziennym życiu . Do tego bóle brzucha i sensacje jelitowe . Przedstawiłam panu cała sytuację , co powoduje u mnie te dolegliwości . Wykonaliśmy trzy seanse hipnozy . zmieniły nie ogromnie . stała się wyciszona , lepiej śpię i zaczynam się Cieszyc każdym dniem . Po trzecim seansie postanowiłam coś zmienić u moich rodziców. Po pana dwóch seansach ojciec się wyciszył a mama nabrała pewności siebie . Są teraz całkiem innymi osobami . Potrafią z sobą rozmawiać i uśmiechać do siebie . Żałuję że tego nie uczyniłam wiele lat temu .

 

19-11-19

Rafał T.

Ból głowy był straszny . Tabletki pomagały na chwilę i na nowo gehenna . Nie potrafiłemjuz racjonalnie mysleć . Praca przy maszynie stała sie dla mnie niebezpieczna. Wszystkie badania laboratoryjne jakie robiłem zawsze wychodziły idealnie. Stwierdzono że to neuralgia i musze się nauczyc z tym żyć. Najgorsze zawsze zmiany pogody - zimne , mokre powietrze. Pana Krzysztofa poznałem na F.B. i od wtedy zmieniło sie moje zycie . Już po pierwszym seansie na odległość poczułem duzą ulgę. Teraz normalnie funkcjonuję jak każdy inny zdrowy człowiek. W razie potrzeby wiem że zawsze mogę na pana liczyc .

03-11-19

Maria sun

Przebywałam ostatnio  poza granicami kraju.Dotknęły mnie tak uciążliwe dolegliwości,że nie mogłam sobie z nimi poradzić.Zadzwoniłam do Pana Krzysztofa w niedzielę a póżniej w poniedziałek.Pomógł nie odmówił.I chociaż problem tak do końca nie zniknął ale w danym momencie zabieg pomógł.Będę utrzymywać kontakt z Panem bioenergoterapeutą.Dziękuję za pomoc i zrozumienie 

11-10-19

Magda

Trafiłam do pana z bólem głowy. Cierpiałam na to chyba z 10 lat . Tabletki które mi zapisywano pomagały na chwilę. Myślałam że to moja karma i tak już zostanie. Gdy tylko usiadłam odrazu pan powiedział że mam niedotlenienie głowy i może mnie ona blleć. Po paru minutach seansu umówiliśmy się na następnyraz. Po seansu nie czułam sie najlepiej . Sensacje jelitowe i bóle brzucha bardzo mnie męczyły ale wiedziałam że to musi minąć . I tak się stało . W tej chwili nie wiem co to ból głowy. Czuję się bardzo dobrze. Energię którą pan posiada zmieniła całe moje zycie .

08-10-19

Grażyna z Głogowa

Z prawym  kolanem męczyłam się od 2002 roku . Miałam robioną artroskopię . Miało być wszystko dobrze . Niestety , dwa tygodnie chodziłam o kulach .Brałam wiele różnych specyfików od lekarzy . Tym kolanem zajmowało się kilku fizjoterapeutów . Pomogło na chwilę i na nowo ból wrócił . Proszę mi wierzyć , straciłam na to kolano sporo pieniędzy . O panu Krzysztofie dowiedziałam się od znajomej z Berlina której pan pomógł. Długo się nie zastanawiając , zjawiłam się w  Śremie. Byłam troszkę zdziwiona tym co mi pan mówił. Co mają wyziębione nerki do kolana ?. Gdy jechałam do domu miałam mieszane uczucia . Po dwóch dniach gdy rano wstałam byłam w szoku- ZERO BÓLU . I tak już jest do dnia dzisiejszego. Przepraszam że nie wierzyłam w to co pan mówi . Dziękuję za pana rady i słowa otuchy – Grażyna

05-09-19

Robert z Gądek

Około 5 lat męczyłem się z bólem kręgosłupa . Nie pomagały zastrzyki , rehabilitacja i tabletki . Byłem kompletnie załamany . Man dwójkę dzieci i dopiero 37 lat . Wszystko już widziałem w czarnych kolorach . Chciałem pracować a kręgosłup odmawiał posłuszeństwa . Co ciekawe , wszystkie wyniki były idealne . Po czterech  wizytach u pana Krzysztofa  wszystko wróciło do równowagi i mogę normalnie funkcjonować .

02-09-19

Magda z rodziną

Z pana zabiegów korzysta cała moja rodzina . Zawsze żartujemy sobie że jedziemy do pana „Ostatnia deska ratunku”. Uważam że jest to jak najbardziej dobre określenie pana Krzysztofa . Gdy nie wiadomo co mi jest , tylko do pana Krzysztofa . Zawsze dostaję odpowiedz na każde pytanie i zawsze wychodzę zadowolona jak i cała moja rodzina . Będąc pana pacjentką czuję się bezpieczna bo wiem że zawsze mogę na pana liczyć.

21-08-19

Robert

Już nie wiem od jak dawna męczy mnie neuralgia . Do tego bardzo niskie ciśnienie . Już tak bardzo dokuczało że nie pomagały żadne leki . Jedynym ratunkiem jest energia pana Krzysztofa po której bardzo szybko wracam do równowagi .Nie pomaga to na stałe ale te bóle są już coraz słabsze. 

19-08-19

Marzena

nic pan mi nie pomogl.

13-08-19

Katarzyna Duda

Bardzo bym chciała podziękować za pomoc jaka od pana otrzymałam. Trudno to trochę wyrazić słowami ale spróbuje. 

Po ostatnim przekazie energii przed chemioterapia i po okres i efekt skutków ubocznych skrócił się  prawie do minimum.

Wcześniej nie byłam wstanie wstać z lozka przez 1-2 tygodnie, bardzo osłabiona, wymioty, brak apetytu nawet na wodę, rozwolnienie, bóle w całym ciele, morfina nie pomagała. 

Tym razem było zupełnie inaczej.

Bólu prawie wcale, żadnych wymiotów, rozwolnienia, jestem aktywna, nie przywiązana do lozka. Byłam delikatnie osłabiona bezpośrednio po chemii 2 dni, do momentu przesłania energi ale spałam znacznie mniej około 3/4 mniej niż po wcześniejszych chemiach. 

W kwietniu powiedzieli mi ze nie będę chodzić, miesiąc później ze zostało mi jakieś 6 miesięcy życia i ze kombinacja chemioterapii z immunoterapia i radioterapia może być zabójcza dla mnie bo jestem za słaba. Dano mi 50/50 i poprościli podpisać dokumenty  o nie przystąpieniu do reanimacji w razie ustania akcji serca. Nie podpisałam. 

Dzisiaj chodzę, w większości czasu bez kulaski o własnych nogach. 

Lekarze są zdziwieni, zmienili  zdanie na temat okresu mojego życia. Już nie utrzymują ze mam tyklo 6 miesięcy, powiedzieli ze nie są w stanie określić. 

13-08-19

Weronika

Synek ma roczek ,wyciągu roku chorował nie ustanie na zapelnir płuc ,żaden lekarz nie umiał pomuc choroba nawracała wkoncu zdycdowalam się poprosić o pomoc Pana Krzysztofa gdy synek znów dostał infekcji ,Pan Krzysztof postawił diagnozę a objawy minęły jak ręka odjol dziękuje z calego serca napewno jeszcze nie raz wrócę po pomoc ze zdrowiem jest Pan Aniołem 

06-08-19

Roman z Konina

Ręka mnie bardzo bolała . Lekarz mi przepisywał tabletki , dostałem serię zastrzyków , byłem u masażysty . Nic to nie dało . Najbardziej zawsze cierpiałem w nocy . Telefon dostałem od kolegi. Przedzwoniłem do tego pana . Zapewnił mi że pomoże .Postanowiłem że pojadę chodź do Śremu  mam 115 km. Nie mówiłem z czym przyjechałem . Proszę mi wierzyć , to człowiek niesamowity . Powiedział  dosłownie wszystko co mnie dręczy . Po 10 min. Ból ręki odszedł i do dzisiaj mam spokój .

02-08-19

Małgorzata z Komornik

Mój ojciec ma 72 lata i już od dłuższego czasu czuł się bardzo źle . Lekarz stwierdził że to już wiek i musi się do tego przyzwyczaić . Nie dawało mi to spokoju Gdy już żadne lekarstwa nie dawały pozytywnych rezultatów , postanowiłam że przyjadę z ojcem do pana .Po pierwszym seansie ojciec dostał wysokiej gorączki ale po dwóch dniach wszystko minęło . Byliśmy u pana jeszcze dwa razy . W tej chwili ojciec czuje się bardzo dobrze , jeździ na rowerze i zajmuje się swoim ogrodem . Dziękuję za wszystko wdzięczna Małgorzata

25-07-19

Wdzięczna Basia

Pamiętam jak pierwszy raz  byłam u pana jak miałam 4 lat . Bałam się  , ale gdy dostałam lizaka strach odszedł. – magiczne sztuczka Smile. Jako dziecko co chwila chorowałam , byłam szpikowana jakimimiś antybiotykami . Pomogło na chwilę i na nowo słabość i gorączka . Pamiętam że wtedy poczułam duże ciepło które błyskawicznie rozeszło się po całym ciele . To były chwile przełomowe w moim życiu. Od wtedy byliśmy stałymi klientami w pana gabinecie. Za każdym razem czułam się coraz silniejsza i nie było już żadnego antybiotyku . W tej chwili mieszkam w Niemczech . Jeśli mi coś dolega  to wystarczy tylko poczta elektroniczna i zabieg wykonany. Profesjonalizm pana Krzysztofa jest niesamowity. Działa szybko i skutecznie . 

16-07-19

Ewa

Z uslug Pana Krzysztofa korzystam nascie lat.Jest to Wspanialy skuteczny w tym co robi bioenergoterapeuta.Nie bylo sytuacji,kiedy potrzebowalam pomocy nie pomogl skutecznie.Panie Krzysiu.jestes moim Aniolem Strozem!!!!!!!!Pomagaj ludziom BO JESTES WIELKI I ZYJ STO LAT!!!!!!!

09-07-19

Elzbieta Jaskowska

Nie korzystałam, ale obserwuje i podziwiam. Gratuluje wrażliwości i pozdrawiam serdecznie. 

 

03-07-19

Lidia

Krzysztof to nie facet, Krzysztof to mężczyzna z sercem na dłoni i jest jemu z tym dobrze, nie wstydzi się tej wrażliwości i chęci pomocy.

Znamy się już ponad 10 lat i nie zdarzyło się aby odmówił pomocy. On kocha to co robi, on kocha pomagać ludziom a do tego jest w tym bardzo dobry. Jego trafne diagnozy zadziwiają i ta umiejętność przekazu energii... tylko on tak potrafi... To jego dar! Nie marnuje go, nie trwoni a rozwija i z coraz większą miłością pomaga... Krzysztof nie raz ratował mnie z opresji, czy to było złamane serce, czy też ból głowy, który dla mnie był mega uciążliwy ale dzięki jego energii, która docierała do każdego zakątka mojego ciała znikały inne niedomagania organizmu.

Polecam! Z całego serca i z całą odpowiedzialnością! Jest super bioenergoterapeutą ale także wyjątkowym i wartościowym człowiekiem. Móc nazywać go przyjacielem to dla mnie zaszczyt!

02-07-19

Mama

Pan Krzysztof to człowiek z wielkim sercem i ogromnym darem. Można polegać na nim o każdej porze dnia i nocy. Synek zaczął goraczkowac w nocy o 3 nad ranem Pan Krzysztof zrobil mu seans. Dziecko od razu po seansie zasnelo i spało do rana z rączkami do góry. Synek miał wirusa i był bardzo słaby. Na drugi dzien tez jeszcze trochę goraczkowal, ale Pan Krzysztof dodatkowo go wzmocnil i dziecko w dosłownie dzień wyzdrowialo :). Znajac życie wizyta u lekarza skonczylaby się antybiotykiem... a tak dziecko z pomocą Pana Krzysztofa samo buduję swoja odporność i samo zwalcza chorobę. Polecam z całego serca ❤

22-06-19

Ania Z.

Jestem po rozwodzie pięć lat . Z małżeństwa mam cudowna córeczkę Kasię. Po rozstaniu z mężem córka zamknęła się w sobie. Najgorsze w tym wszystkim to że zaczęły się problemy w szkole . Brak koncentracji i chęci do działania. Zaproponował pan hipnoze córce . I to był strzał w dziesiatkę. Córka zmieniła się o sto procent .Jest wesoła a w szkole jedna z najlepszych uczennić .

04-06-19

Teresa

Mój ojciec był w bardzo złym stanie zdrowotnym. Lekarze rozkładali ręce. Już leżał w łózku a stan zdrowia sie pogarszał z kazdym dniem .Szukałam  ratunku gdzie tylko się dało . Gdy tylko usłyszałam o panu, natychmiast udałam sie ze zdjeciem ojca . Proszę mi wierzyć , po wyjścu z pana gabinetu rozpłakałam sie jak dziecko . Ale był to płacz radości. Powiedział pan dosłownie wszystko co ojcu dolega. Zapewnił mnie pan że będzie wszystko dobrze.Było robione siedem seansów , po kazdym seansie coraz lepiej . Minęło dwa miesiace i ojciec jest całkowicie zdrowy . Cieszy się każdym dniem. Własnie dzisiaj w Dzień dziecka wspominał o panu. To on mnie skłonił aby napisac panu podziękowanie.Niech Bóg ma pana w opiece.

01-06-19

Irena

Z pomocy pana Krzysztofa korzystam od kilku lat, gdyż cierpie na odnawiające sie wiosną i jesienia wrzody żołądka i helicobakter pyroli, z którymi nasza medycyna nie może sobie poradzić. Po wizycie u pana Krzysztofa po paru dniach bóle ustepują ; jak ręka odjął''.Wcześniej wyleczył z dermatologicznych problemów mojego  wnuczka, w tym przypadku również dermatolog był bezradny.Proponował tylko silne antybiotyki, bez gwarancji, że będzie lepiej. Serdeczne podziękowania za empatię i pomoc.

06-05-19

Romka

Od wielu lat choruje na łuszczycę. Na wiosnę i jesienia choroba zawsze sie zaogniała. Proszę mi wierzyć że robiłam wszystko co mozliwe aby poprawic stan swojego zdrowia. Byłam u kilku dermatologów , u endokrnologa , diabetyka . Stosuję dietę zgodna z moją grupą krwi. Wszystkie leki pomagały tylko na krótka chwilę . Gdy przestałam je stosować  to choroba na nowo się zaogniła. Pana poznałam na Facebooku i postanowiłam że spróbuję jeszcze raz bioenergoterapii. To był strzał w dziesiątkę!!! Telefon odebrał bardzo miły pan , wyjasnił wszystko po kolei  co powoduję że tak mocno choruję . Po pięciu seansach zmieniła się o 500%  moja cera. Wreszcie czuję się w pełni szczęsliwa i nie mogę się doczekac kiedy będzie ciepło i będę mogła przespacerować się w bikini po plaży.

10-04-19

 

Powered by Phoca Guestbook